Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łzy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 marca 2012

Tak niewiele

Tak niewiele

Wykonawca : Łzy
No tak, szalone dni za sobą już mam C G A F
Pełne pułapek wędrówki kocie C G
Leżenie na ulicy, wpatrywanie się w gwiazdy a F
Kradzione mleko i nieprzespane noce C G
Ognisko z tobą i ten pierwszy raz a F
I pierwsze łzy, i dotyk samotności C G
Boża obecność, gdy było źle a F
Niepokój w sercu i zazdrość z miłości C G
To wszystko przydarzyło się właśnie mnie a F C  G a C

Pamiętam prawie wszystkie lane poniedziałki C G
Kłopoty w szkole i huczne urodziny A F
Zbyt wczesny powrót rodziców, gdy spaliśmy razem C G a
Czy pamiętasz ich miny?
Wiem, ktoś już kiedyś śpiewał C G
Niestety już go wśród nas nie ma a F
"Gdzie są wszyscy moi przyjaciele? C G
Wspomnienia to przecież tak niewiele" a F C G a C

Spoglądam czasem w lustro 
Czy jestem jeszcze tam? 
Dlaczego komplikuję sobie całe życie? 
Przecież im mniej posiadam, tym więcej mam 

A teraz tylko gonitwa za szmalem 
I nieprzespane noce w obawie o jutro 
Ile jesteś wart, od życia dostaniesz 
Niepotrzebny bagaż zmartwień oraz smutków 
Czasem warto zostawić to wszystko 
Leżeć na ulicy, wpatrywać się w niebo 
Wspominać dni, gdy było się wariatem 
Nawet mądrzy ludzie robią czasem coś głupiego 

Opowiem Wam jej historię

Opowiem Wam jej historię

Wykonawca : Łzy
Ubierała się na czarno i lubiła śpiewać, a F C G
kochała się w kwiatach, motylach i drzewach
Była zawsze szczera i często się śmiała, 
choć była ładna przyjaciół nie miała
W zeszycie pisała najskrytsze sekrety, 
lecz od śmierci matki przestała niestety
Żyła z ojcem sama choć bił ją czasami, 
mówił „jesteś nikim” i gwałcił nocami. 

Nie chciała już żyć, nie wiedziała po co, 
wybaczyła ojcu, że gwałcił ją nocą
Wzięła garść tabletek, bo to nic nie boli, 
połykając wszystkie zasnęła powoli
„Chcę być aniołem”- umierając śniła, 
rozłożyła skrzydła, oczy otworzyła, 
Lecz zobaczyć Boga nie było jej dane, 
rzekł ojciec: „moje dziecko jest odratowane”

Nie doszukuj się złych morałów w tej historii, 
na jej zakończenie jest wiele teorii
Dostała nową szansę, choć chciała być w niebie, 
co będzie dalej zależy od ciebie
Dla mnie zakończenie jest pełne nadziei, 
ona się zmieniła, jej ojciec się zmieni
I zapisze ostatnie zdanie w swym zeszycie:

„Mogło mnie tu nie być, choć tak kocham życie.”

Oczy szeroko zamknięte

Oczy szeroko zamknięte

Wykonawca : Łzy
Zostań to jeszcze nie pora. a
Zostań choć jeszcze na chwilę,
Aż zamigocą radośnie F
Iskry w księżycowym pyle.
W tym hotelowym pokoju a
Zachwyćmy się sobą raz jeszcze.
Zanim odejdziesz do domu, F
Niech zadrży srebrne powietrze,
A łzy popłyną cichutko, a
Bo pragnę ciebie zatrzymać
Jak czas zaklęty magicznie F
W złocistej kropli bursztynu.

Ref. 
   Uczę się ciebie na pamięć, C G
   Niecierpliwymi palcami rozpaczliwie na pamięć. d
   Szeroko zamkniętymi oczami C G
   Czytam zachłannie od nowa całego zdanie po zdaniu d

Tak wiem, już teraz iść pora,
Choć dwa cienie na ścianie
Tańczyć chcą dalej uparcie.
Czas pędzi nieubłaganie.
Zegar wybija rozstanie.
Nie cofną małej wskazówki
Cudne dwie ćmy zakręcone
Wokół gorącej żarówki.
Zanim się wymkniesz ukradkiem
I pęknie tama wezbrana,
Przytul mnie mocno raz jeszcze,
Bo wciąż jak opętana

Ref. 
   Uczę się ciebie na pamięć...

poniedziałek, 26 marca 2012

Niebieska sukienka

Niebieska sukienka

Wykonawca : Łzy
To byla wczesna jesien, a moze byla pózna d a B C
Jesiennych, deszczowych dni i tak przeciez nikt nie rozróznia

Zamykam oczy i spuszczam glowe d B C
Gdy widze ciebie przypadkiem
Gdy jestem w miejscach gdzie bylismy razem
Przystaje i placze ukradkiem B

Tak widzialam ja jesiennym wieczorem pod twym parasolem w niebieskiej sukience d C B C d a B
Nie trzeba mi wiecej C d
Tak widzialam ja na Twoich kolanach siedziala do rana i w twoich ramionach tak slodko wtulona

Ref.
   I cóz mi pozostalo z twoich wielkich malych slów d B C
   Jesiennych obietnic, ze nie znikniesz nigdy z moich snów

I ciagle próbuje zapomniec o wszystkim
Gdy pale twe fotografie
Gdy jestem w miejscach gdzie bylismy razem
Przystaje i placze ukradkiem

Jak widzialam cie i chcialam bez slowa cie znów pocalowac
Lecz w twoje ramiona wtulila sie ona
Tak widzialam was i zrozumialam, ze milosc przegrala
Zostaly wspomnienia
Nie bede nic zmieniac

Narcyz

Narcyz

Wykonawca : Łzy
To ja C G
Narcyz sie nazywam! a F
Przepraszam i dziękuję, 
Ja tych słów nie używam.
Jestem piękny i uroczy, 
Popatrzcie w moje oczy.
Jestem przecież najpiekniejszy,
A napewno najskromniejszy!

Ref.
   Niech dziś mój pocałunek
   Na ustach innej gości, 
   Bys mogła sie przekonać, 
   Jak ona Ci zazdrości. 
   Niech moje slodkie ręce
   Dzis pieszczą inne ciało, 
   Byś mogła się przekonać, 
   Jak krzyczy:" mało, mało!"

   To ja 
Narcyz się nazywam.
Powodzenia, oraz proszę,
Ja tych słów nie uzywam.
Jestem sliczny, jak kwiatuszek
Który wabi setki muszek,
Nie potrzebne mi podboje, 
Aby wszystkie były moje!


Modlitwa

Modlitwa

Wykonawca : Łzy
Słońce jest już coraz, coraz niżej A h G 
Zatonęło w morzu niewiary 
Jestem obojętna już na Twoją miłość 
Jestem obojętna już na Twoje objawienia 

Zamykam oczy i udaję, że nie widzę h G A 
Zatykam uszy i udaję, że nie słyszę 
Zamykam serce i udaję, że nie czuję 
To nie jest chyba najlepsza modlitwa 
 
Słońce jest już coraz niżej 
Nie, nie wszyscy pójdziemy do raju 
Jestem obojętna już na Twoje dobro 
Nie, nie odrzucaj mnie, nie, bo kiedyś... 
...kiedyś byłam, byłam Twoja 

Łzy szczęścia

Łzy szczęścia

Wykonawca : Łzy
To niewiarygodne, aby wiara mogła dzielić  e G D e G D C
To niewiarygodne, aby rozkosz mogła spalić

I niewiarygodne, aby słowa mogły ranić
I niewiarygodne, aby miłość mogła zabić

Ref.
   A jednak są łzy szczęścia, które spływają z oczu mych e C G D e C G D 
   I gładzą cicho moja twarz, kiedy w ramionach jestem Twych

To jest niemożliwe, aby dusza mogła krwawic
To jest niemożliwe, by nadzieja mogła zgubić

I jest niemożliwe, aby oczy mogły kłamać
I jest niemożliwe, aby gwiazdy mogły spadać

niedziela, 25 marca 2012

Ja samotna

Ja samotna

Wykonawca : Łzy
Sama, sama, zupelnie sama a F a F
W tym samym miejscu ale w innym czasie
Sama, sama, jak drzewo na pustyni
Tak wiele sie zmienilo od tamtej jesieni

Ref.
   Kto odprowadzi cie do domu dzisiejszej nocy? a F C d  
   Kto ukolysze cie do snu dzisiejszej nocy?
   Kto wyzna tobie milosc dzisiejszej nocy?
   Kto obudzil sie obok ciebie wczorajszego poranka? a F C d G a F

Sama, sama, zupelnie sama
Czy teraz juz wiesz, ze przemija slawa?
Prózny czlowieku pamietaj o próznosci
Bo najgorsza rzecza jest umierac w samotnosci

Ref.
   Kto odprowadzi cie...

niedziela, 18 marca 2012

Agnieszka

Agnieszka

Wykonawca : Łzy
Było ciepłe lato, choc czasem padało C G
Dużo wina sie piło i mało sie spało a F
Tak zaczeła sie wakacyjna przygoda G a
On był jeszcze młody i ona była młoda F

Zakochani przy swietle ksieżyca nocami
Chodzili długimi, lesnymi scieżkami
Tak mijały tygodnie, lecz rozstania nadszedł czas
Zawsze mówił jedno zdanie: „Moje sliczne ty kochanie”

Ostatniego dnia tych pamietnych wakacji
Kochali sie namietnie w meskiej ubikacji
I przysiegli przed bogiem miłosc wzajemna
Pe za rok sie spotkaja i na zawsze ze soba już beda

C F G / x4

Tesknił za nia i pisał do niej listy miłosne
W samotnosci przeżył jesien, zime, wiosne
Nie wytrzymał do wakacji, postanowił ja odwiedzic
Bo nie dostał już dawno od niej żadnej odpowiedzi

Gdy przyjechał do jej domu po dosc długiej podróży
Cieszył sie że ja zobaczy, w koncu tyle dla niej znaczył
Lecz gdy ona go ujrzała szybko sie schowała
Drzwi mu matka otworzyła i tak mu powiedziała

C F G

Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka /x4
Rozczarował sie bo takie sa zawody miłosne
Cierpiał cała jesien, zime no i wiosne
A gdy przeszło mu zupełnie, pojechał na wakacje

W tamto miejsce, by zobaczyc te pamietna ubikacje
Tak sie stało, że przypadkiem ona też tam była
Ucieszyła sie ogromnie gdy go tylko zobaczyła
Zapytała sie czy w sercu jego jest jeszcze Agnieszka
Odpowiedział jednym zdaniem: „Moje sliczne ty kochanie”

Agnieszka już dawno...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...